Uzależnienie od książek? To możliwe!

uzależnienie od książek jotpegRóżne są uzależnienia i różny jest ich stopień. My postanowiliśmy dać Wam (i sobie) szansę sprawdzenia, czy jesteście narażeni na książkoholizm, czy może już jesteście w fazie zaawansowanego uzależnienia.

25 oznak tego, że możesz być uzależniony od książek:

1. Kiedy byłeś dzieckiem, książki były Twoimi najlepszymi przyjaciółmi.
2. Kiedy czytasz, zapominasz o jedzeniu i/lub spaniu.
3. Twój humor zależy od nastroju bohatera czytanej książki (bez powodu płaczesz, krzyczysz lub przeciwnie: śmiejesz się do rozpuku).
4. Jesteś w szoku przez sytuację, o której przeczytałeś w książce.
5. W Twoim portfelu na samym wierzchu zamiast prawa jazdy nosisz kartę biblioteczną.
6. Kiedy przed remontem jedziesz kupić farby – każdy kolor ma tytuł książki.
7. Cieszysz się, kiedy pada…cokolwiek.
8. Kiedy słyszysz „wymarzony dom” – widzisz wieeeeeeeelką bibliotekę.
9. Wkurzasz się, kiedy księgarnia, którą mijasz, jest zamknięta.
10. Każdy nowy pomysł zaczynasz realizować od przeczytania wszystkiego na temat danego zagadnienia.
11. Nie wstydzisz się, że dużo czytasz.
12. Kiedy ktoś prosi Cię o radę – wręczasz mu książkę.
13. Pakując się na wakacje, zabierasz ręcznik i szczoteczkę do zębów. Inne rzeczy do walizki się nie zmieszczą, bo masz oczywiście książki.
14. Telewizję oglądasz tylko raz na… rok? Powiedzmy w Święta, żeby obejrzeć „Kevina…”
15. Przeczytane książki odłożone obok łóżka sięgają sufitu.
16. Najseksowniejszy facet/najatrakcyjniejsza kobieta to ten/ta z książką w dłoni.
17. Opinię o ludziach wyrabiasz sobie dopiero wtedy, gdy zerkniesz na ich biblioteczkę.
18. Kiedy ktoś sięga po książkę, którą mu polecisz – wraca Twoja wiara w ludzi.
19. Książki zawsze wygrywają dla Ciebie z innymi formami relaksu (gry, filmy).
20. Gdybyś mógł/mogła wybrać najpiękniejszy zapach – byłby to zapach książek.
21. Przemoc wobec książek powoduje u Ciebie agresję.
22. Kiedy urządzasz sobie czytelniczą „sesyjkę”, następnego dnia miewasz zakwasy.
23. Kiedy zdarza Ci się nie przygotować do pracy, tłumaczysz się „bezsennością”.
24. Kiedy kończysz czytać – czujesz się, jakbyś stracił kogoś bliskiego.
25. Kiedy skończyłeś jedną książę, a nie zacząłeś drugiej – nie wiesz co ze sobą począć.

Jaki jest Wasz wynik?
Mój 25!
Nieuleczalnie uzależniona.

Dziś obowiązkowo głośno czytamy!

elephant-1652006_960_720Kartezjusz napisał, że „Czytanie dobrych książek jest niczym rozmowa z najwspanialszymi ludźmi minionych czasów”. Ośmielamy się twierdzić, że czytanie książek historycznych i patriotycznych wzbogaca tę rozmowę jeszcze bardziej, wszak historia jest nauczycielką życia.

Dziś obchodzimy Ogólnopolski Dzień Głośnego Czytania. Głośne czytanie książek jest znakomitym pretekstem do tego, aby rodzice wspólnie z dziećmi spędzili więcej czasu. Jaką lekturę wybrać? Oczywiście proponujemy nasze publikacje!

Dla najmłodszych strzałem w przysłowiową dziesiątkę jest przepięknie wydany „Poczet królów i książąt polskich”. POCZET_WADCW_I_KSIT_POLSKICHTo edycja w sam raz na dziś. Podczas, kiedy nasza pociecha będzie kolorowała wizerunki wszystkich polskich władców i próbowała dopasować naklejki, my możemy przeczytać to, co znajduje się w ramkach obok. A są to nie tylko najważniejsze daty i ciekawostki, ale także krótki wierszyk Władysława Bełzy charakteryzujący króla czy księcia. Przy okazji możemy sprawdzić, jak młody człowiek przyswaja wiedzę. Na każdej stronie znajduje się pytanie dotyczące tekstu, a na końcu książki – przepiękny dyplom, który możemy wyciąć, oprawić i powiesić na ścianie dziecięcego pokoju.

Dla nieco starszych zdecydowanie proponujemy „Wielką księgę patrioty”. W obliczu zbliżających się uroczystości niepodległościowych – z pewnością warto ją poznać. DrukowanieTu – poza tekstami pieśni i wierszy – znajdziemy zapomniane już odrobinę żurawiejki czy słownik pojęć związanych z Polską i polskością. Autorzy wspomnieli także o zasłużonych dla naszego kraju ludziach, którzy swoją postawą i życiowymi osiągnięciami w ciągu lat budowali pozytywny wizerunek naszej Ojczyzny.

Zamiast więc siedzieć przed telewizorami czy ze wzrokiem „wbitym” w komórkowe wyświetlacze – czytajmy!

Celnik – zawód pogardzany?

21 wrze celnicyStrefa Schengen, globalizacja, zniesienie kontroli granicznych – to wszystko sprawia, że zapominamy trochę o tych, którzy przez lata strzegli polskich granic. Dziś obchodzimy Dzień Służby Celnej.

Dlaczego święto przypada akurat na 21 września? Geneza ma związek z Biblią. Tego dnia obchodzimy wspomnienie św. Mateusza Ewangelisty, a jak wiemy, zanim dołączył on do Jezusa – był właśnie celnikiem w Kafarnaum. Ta grupa zawodowa w czasach biblijnych nie była jednak otoczona takim szacunkiem jak dziś. Teraz wiemy, że pogranicznicy pilnują porządku i stoją na straży poprawności międzypaństwowego przepływu towarów. Wtedy jednak ich funkcja ograniczała się wyłącznie do pobierania podatków i przekazywania ich na rzecz Cesarstwa Rzymskiego i lokalnych książąt. Nic więc dziwnego, że celnicy nie cieszyli się poważaniem wśród społeczności żydowskiej. Postrzegani byli jako przedstawiciele obcej władzy, można by nawet powiedzieć, że wielu Żydów uważało ich za kolaborantów. Przeciętny mieszkaniec Ziemi Świętej wówczas niewiele miał pożytku z pracy celników. To jednak jednego z celników wybrał Jezus na swojego ucznia, ten zaś zmienił swoje życie.
To właśnie ten święty jest obecnie patronem bankierów, księgowych, urzędników skarbowych i celników.

Przysłowia związane ze św. Mateuszem:
Do św. Mateusza nie zdejmuj kapelusza, a po św. Mateuszu kiep kto chodzi w kapeluszu.
Gdy św. Mateusz w śniegu przybieżał, będzie po pas całą zimę leżał.
Na Mateuszu słońce grzeje, po Mateuszu wiatr ciepło powieje.
Św. Mateusz dodaje chłodu i raz ostatni odbiera miodu.
Pogoda na Mateusza cztery niedziele nie rusza.

17 września – początek dramatu Polaków

agresja fot
Bez wypowiedzenia wojny, wbrew wszelkim podpisanym umowom armia Związku Socjalistycznych Republik Radzieckich 17 września 1939 roku zaatakowała nasz kraj. W dyplomatycznej nocie usprawiedliwiającej te działania napisano, że państwo polskie uległo rozpadowi, członkowie rządu uciekli, a mienie i obywateli należy chronić przed wojną.

Wszelkie podpisane przez Polaków traktaty utraciły ważność, a w wyniku ataku Sowieci zajęli powierzchnię zamieszkałą przez 13 milionów ludzi zajmującą ponad dwieście tysięcy kilometrów kwadratowych.

Dla Polaków rozpoczął się dramatyczny czas represji, masowych wywózek na Syberię obejmujących (według różnych szacunków) od 550 tysięcy do blisko półtora miliona ludzi.

17 września (oficjalnie od 2013 roku, ale obchody tego dnia były organizowane przez Związek Sybiraków już od 1991 roku) jest także Dniem Sybiraka. Jak czytamy na oficjalnej stronie internetowej Związku, zesłania nie zaczęły się wcale w XX wieku – „Sybir już od końca XVI wieku bardzo źle kojarzy się kolejnym pokoleniom Polaków. Stał się dla nich symbolem prześladowań, katorgi, ucisku, martyrologii, zniewolenia, świadectwem niszczenia polskiej państwowości i tłumienia niepodległościowych dążeń – najpierw przez carat rosyjski, a od II wojny światowej – przez totalitaryzm radziecki”.

Najważniejszym celem tego dnia jest przypominanie prawdziwych losów zesłańców, spisywanie ich i przekazywanie dalej.

Ks. Łukasz Krzanowski „Syberyjskie Anioły”

Odeszli zabrani przemocą, z uścisków domowych pieleszy.

We łzach powiezieni gdzieś nocą, może ich podróż ucieszy.

Stłoczeni w ciemnościach wagonów, jak sople zawisłe w powietrzu,

[…]

Wierszami, pieśniami sławieni, w historiach krwią nasiąkniętych,

Stoją teraz jak drzewa, wspięte wysoko do nieba.

ZNANI SYBIRACY: Józef Piłsudski, Władysław Anders, gen. August Emil Fieldorf „Nil”, Bronisław Piłsudski, Andrzej Strug, Maurycy August Beniowski, Walerian Łukasiński, Jan Kiliński, Hanka Ordonówna, Anna German i wielu, wielu innych.

Młodzież na start! – św. Stanisław Kostka patron młodych

młodziAnioł podający Komunię, Dzieciątko na ręku, krucyfiks, laska pielgrzymia, różaniec – to główne atrybuty św. Stanisława Kostki. Święto patrona Polski, Litwy, ale także archidiecezji warszawskiej i łódzkiej, diecezji chełmińskiej i płockiej oraz Gniezna, Lublina, Lwowa, Poznania i Warszawy obchodzimy 18 września.

Na całym świecie wspomnienie św. Stanisława przypada 13 listopada (rocznica zezwolenia na odprawianie mszy świętej i brewiarza o Stanisławie). Polski Kościół zdecydował się na odstępstwo od tej „reguły”, przenosząc wspomnienie Świętego na wrzesień. Tym samym patron polskiej młodzieży, studentów i nowicjuszy może błogosławić powracającym do szkół młodym ludziom. A zatem… na start za św. Stanisławem Kostką, edukację i naukę moralną można zacząć :).

Święty zapisał się również na kartach historii. Jego wstawiennictwu i orędownictwu przypisuje się zwycięstwo nad Turkami pod Chocimiem oraz wygranie bitwy pod Beresteczkiem. A przypomnieć trzeba o tym, że obie bitwy zapisały się złotymi zgłoskami w historii polskiego oręża.

Święty Stanisław Kostka jest niezwykle „popularny”, jeśli można w stosunku do niego użyć tego określenia, w Polsce, ale również i na całym świecie. Świadczy o tym fakt, że jest on patronem wielu szkół, parafii i instytucji katolickich. Jego relikwie spoczywają m.in. w kościele św. Andrzeja na Kwirynale w Rzymie, a w Polsce – od 2011 roku – w kościele św. Stanisława Kostki w Sulechowie.

Jak pisze w książce „Święty Stanisław Kostka” ksiądz Janusz Cegłowski: „Umiał przeciwstawić się naciskom grupy, być sobą, być wolnym”. Szczególnie obecnie te cechy powinny być pielęgnowane w młodych ludziach.

Modlitwa do św. Stanisława Kostki (za: Wielka księga modlitw, red. I. Korpyś, P. Szulc, wyd. Sfinks, Częstochowa 2014. ISBN 978-83-63624-47-7, s. 586-587)

Święty Stanisławie Kostko, Ozdobo Narodu Polskiego, w czystości i w strzeżeniu się najmniejszego grzechu wcielony Aniele i Serafinie tak gorejący miłością Boską, że aż Ci ochłodę do piersi przekładać musiano. Ani nienawiścią brata, ani groźbami ojca Twego, nadzieją czekających Cię honorów, od służby Bożej oderwany jesteś, wyjednaj mi statek u Pana Boga, żeby mnie ani utrapienie, nagość ani głód, ani moc i siła, ani respekt, ani affekt, ani rozkosz, ani śmierć sama nie oderwała od miłości Stwórcy mego. Uproś mi gorącego ducha w nabożeństwie do Najświętszego Sakramentu, godne i częste przyjmowanie, bez niego nieumieranie, uproś mi affekt gorący do Najświętszej Maryi Panny, abym też i ja miał(a) ją za Matkę, w życiu i przy śmierci. Przy tym, Święty Ziomku nasz, bądź prawdziwym patronem naszym, broniąc nas od wojen, od utraty własnego dobra, od niezgody w radach, broniąc od zdrad nieprzyjacielskich, a zachowując w starożytnej żarliwości. Żeby ją z Ciebie, Rodaka Świętego, jest teraz Bogu chwała, tak i z nas, i wszystkich była. Amen.

Kalendarium życia Św. Stanisława Kostki

1550 – narodziny w Rostkowie pod Przasnyszem

24 lipca 1564 – rozpoczęcie nauki w szkole jezuickiej w Wiedniu

grudzień 1565 – ciężka choroba i pierwsze wizje Stanisława (najpierw objawiła Mu się św. Barbara z dwoma aniołami, podając Komunię Świętą, a następnie – Matka Boża pozwoliła potrzymać w ramionach Dzieciątko Jezus), po których nastąpiło ozdrowienie

10 sierpnia 1567 – ucieczka z Wiednia do Bawarii (650 kilometrów pieszo!)

1568 – śluby zakonne

10 sierpnia 1568 – początek malarii

14 sierpnia 1568 – ostatnie objawienia Matki Bożej

15 sierpnia 1568 – Święto Wniebowzięcia NMP – śmierć św. Stanisława

1570 – otwarcie grobu, znalezienie nietkniętego rozkładem ciała

1602-1604 – pozwolenie papieża Pawła VI na kult i proces beatyfikacyjny

1714 – wydanie przez Klemensa XI dekretu kanonizacyjnego

31 grudnia 1726 – kanonizacja dokonana przez papieża Benedykta XIII

1671 – od tego roku św. Stanisław Kostka jest patronem Polski

Warto przeczytać:

ks. Gniła Rafał, Święci i błogosławieni każdego dnia. Imiennik według Kalendarza Liturgicznego Kościoła Katolickiego, wyd. Piętka, Katowice 2016, ISBN 978-83-7345-732-4.

Maryom-Golonka Joanna, Patroni Polski, Wydawnictwo M, Kraków 2014. ISBN 978-83-7595-901-7.

Święci na każdy dzień, red. AD Books S.r.l., Florencja, wyd. Jedność, Kielce 2006. ISBN: 978-83-7660-517-3

Wielka księga modlitw

Święto Krzyża – czas na przemyślenia

krzyż
– Nie chcę myśleć, że to był krzyż z drzewa. – pisał w swoich „Rozważaniach Drogi Krzyżowej” kardynał Stefan Wyszyński – Owszem, pomyślę, że to był ciężar świata, ciężar człowieczeństwa, że to był i ten ciężar, który w pewnej cząstce na mnie spada. A więc mój krzyż i mój ciężar.

Połowa września to zdecydowanie dobry moment, abyśmy choć przez chwilę zatrzymali się i pomyśleli, na czym polega wieloznaczność i wyjątkowość symboliki związanej z najważniejszą chrześcijańską relikwią. Jej odnalezienie zawdzięczamy cesarzowej Helenie, uznawanej za świętą zarówno przez katolików jak i prawosławnych. Według podań – to właśnie matka cesarza Konstantyna 14 września 325 roku podczas poszukiwań w Jerozolimie odnalazła trzy drewniane krzyże z trzema gwoździami.

Burzliwa historia krzyża to jedno, natomiast sam symbol pełni w życiu każdego chrześcijanina wyjątkową rolę. Przypomina, że nie jesteśmy samotni, ponieważ – jak pisze dalej kardynał Wyszyński – Nie idę sam, mój krzyż niesie mój Bóg. Jest nas dwóch: On i ja.

Wielcy literaci, malarze, muzycy, artyści przez wieki nawiązywali do motywu krzyża, który stał się nieodłącznym elementem naszej codzienności. Dlatego też właśnie dziś – słowami księdza Jana Twardowskiego zachęcamy do kontemplacji. Święto Podwyższenia Krzyża pozwala nam bowiem przypomnieć sobie, jak wielką ofiarę poniósł Jezus Chrystus, abyśmy mogli osiągnąć życie wieczne.

Ks. Jan Twardowski Krzyż (fragment)

Mój krzyż co przyszedł z niewidzialnej strony

zna samotność w spotkaniu przy stole

niepokój i spokój bez serca bliskiego

wie że mąż wzdycha częściej niż kawaler

nie dziwi się już Hegel że w szkole dostawał po łapie

nie każdy go rozumiał

krzyż wszystko uprości

(…)

z krzyżem jest się na zawsze by sprzeczać się co dzień

jeśli go nie utrzymasz to sam cię podniesie

a szczęście tak jak zawsze o tyle o ile

bywa że się uśmiecha gdy myśli zapewne

chce mnie zrzucić

zobaczysz że ciężej beze mnie

Ciekawostki:

122 – tyle świątyń (kościołów i cerkwi) pod wezwaniem Podwyższenia Krzyża Świętego znajduje się w Polsce

INRI – Ewangelia wg św. Jana mówi o tabliczce z inicjałami przymocowanej do krzyża nad głową Jezusa. Ów skrót od słów Iesus Nazarenus Rex Iudaeorum oznacza „Jezus Nazarejczyk, Król Żydowski”.

Warto przeczytać:

Górny Grzegorz, Rosikoń Janusz, Świadkowie tajemnicy. Śledztwo w sprawie relikwii Chrystusowych, Rosikoń Press, Warszawa 2013. ISBN 978-83-62981-32-8.

Skazany na śmierć. Historia męki i zmartwychwstania Pańskiego, Wydawnictwo Sfinks, Częstochowa 2013. ISBN 978-83-63624-14-9.

Skazany na śmierć – Rozważaj, duszo, chrystusowe rany – L Mozaika

Biblia Papieska z komentarzami Świętego Jana Pawła II – Biblia L 1050 – Lecie Chrztu Polski

11 września – Ksiądz Bukowiński a walka z terroryzmem

Wladyslaw Bukowinski
Polska, Ukraina, Kazachstan i Tadżykistan – to tylko niektóre kraje na życiowej drodze księdza Władysława Bukowińskiego. „Apostoł Kazachstanu” 11 września został ogłoszony błogosławionym. Wybór takiej daty nie jest przypadkowy – to w Nim i Jego przesłaniu właśnie doszukuje się panaceum na terroryzm i religijny fanatyzm we współczesnym świecie.

Ten Wielki Patriota całym swoim życiem pokazał, że bez względu na represje i wszelkie prześladowania – należy pozostać wiernym Bogu i modlitwie. To właśnie On nie skorzystał z okazji powrotu do Polski mówiąc, że w kraju, gdzie zdecydowaną większość stanowią wyznawcy islamu, a chrześcijanie są mniejszością religijną, jest potrzebny bardziej niż gdziekolwiek indziej.

Choć Kazachowie już od lat uznawali Bukowińskiego za uosobienie świętości, to uroczyste rozpoczęcie jego procesu beatyfikacyjnego nastąpiło w 2006 r. Beatyfikację „Apostoła Kazachstanu” umożliwił cud, jaki dokonał się za jego wstawiennictwem, uzdrowienie ks. Mariusza Kowalskiego po wylewie krwi do mózgu. Cud ten po wnikliwych badaniach został oficjalnie uznany w grudniu 2015 r.

Główne uroczystości miały miejsce w niedzielę 11 września w nowej katedrze pod wezwaniem Matki Bożej Fatimskiej Matki Wszystkich Narodów w Karagandzie, a poprowadził je kardynał Angelo Amato. Cytował m.in. wspomnienia Wielkich Osobistości, jak świętego Jana Pawła II czy kardynała Józefa Glempa. Jednak zdecydowanie najwięcej o samym księdzu Bukowińskim mówią słowa księdza prałata Nowaka najczęściej powtarzane w ostatnich dniach: „Osoba księdza Bukowińskiego jest lekarstwem na terroryzm i fundamentalizm religijny współczesnego świata”.

Jak należy więc walczyć? Miłością i przebaczeniem, dzięki którym żądza zabijania straci w końcu siłę.

19. Międzynarodowe Targi Książki w Krakowie

Tegoroczna edycja Międzynarodowych Targów Książki w Krakowie dobiegła końca. Przez cztery dni miłośnicy literatury mieli możliwość poznania nowości wydawniczych, spotkania się z ulubionymi autorami oraz wzięcia udziału w panelach dyskusyjnych dotyczących czytelnictwa i rynku wydawniczego. W Targach wzięli udział autorzy i twórcy kultury m.in. prof. Jerzy Bralczyk, o. Leon Knabit, Magdalena Celuch, Waldemar Cichoń, Jack Clemence, Jacek Długosz, Anna Dymna, Dariusz Dziekanowski, Katarzyna Grochola, Robert Makłowicz, Czesław Mozil, Jan Kanty Pawluśkiewicz.

Image and video hosting by TinyPic

 

Jeszcze nie są  dostępne oficjalne statystyki, ale wszystko na to wskazuje, że ubiegłoroczne rekordy uczestnictwa zostały pobite. W 19. Międzynarodowych Targach Książki wzięło udział ponad 700 wystawców, co stanowi widoczny progres w stosunku do zeszłorocznej edycji. Również liczba odwiedzających powinna przekroczyć wynik z poprzedniego roku (niespełna 60 tysięcy zwiedzających).

Image and video hosting by TinyPic

Dziękujemy naszym czytelnikom. Rozmowy z Wami oraz słowa uznania, które do nas kierujecie, są dla nas najcenniejszą nagrodą za trud, jaki wkładamy w wydawanie książek. Daliście nam wiele inspiracji, które zaowocują nowościami wydawniczymi. Przedstawimy je Wam podczas kolejnej, jubileuszowej, 20. edycji krakowskich Targów. Jeszcze nie uchylimy rąbka tajemnicy, śledźcie nasz blog, aby dowiedzieć się więcej.

Dziękujemy Wam, Miłośnicy „książek z najwyższej półki”.

 

Image and video hosting by TinyPic

Król, królowa i dwa nagie miecze

Jadwiga_by_Bacciarelli

Wiele bajek opowiada o księżniczkach zamkniętych w wysokiej wieży, czekających z utęsknieniem na rycerza, który wybawiłby je z opresji. Historie te kończą się zazwyczaj tak samo: po oswobodzeniu pięknej białogłowy rycerz i księżniczka żyją długo i szczęśliwie. Jakże sielskie wydaje się życie księżniczek… Czekają czas jakiś w zamknięciu, jak gdyby dorastały do poznania miłości swojego życia, pięknego księcia, który rumaka ma rączego, zbroję błyszczącą, a pewnie i miecz sporawej długości. A na pewno biegle włada swoim potężnym orężem. Ale to tylko bajki. Prawda nie wyglądała tak cukierkowo. Weźmy za przykład jedną z najwybitniejszych naszych monarchiń, królową Polski, Jadwigę.

Niewiele wiemy o najwcześniejszych latach jej dzieciństwa. Urodziła się prawdopodobnie w 1374 roku, choć niektóre źródła podają rok 1373. Była córką króla Węgier i Polski Ludwika Andegaweńskiego. Już w 1378 roku Jadwigę zaręczono z ośmioletnim wówczas Wilhelmem Habsburgiem. Wydarzeniu temu towarzyszyła uroczysta ceremonia. Taka praktyka może się wydawać dla nas co najmniej dziwna, ale w średniowiecznej Europie była często stosowana. Szczególnie w przypadku aranżowanych ślubów rodzin królewskich tak wczesne zaręczyny stanowiły normę. Zgodnie z przyjętą tradycją narzeczeni mieli zawrzeć ślub i skonsumować swój związek po uzyskaniu wieku dojrzałości, co w średniowiecznych standardach wynosiło 12 lat dla kobiety i 14 lat dla mężczyzny.

Do ślubu Jadwigi z Habsburgiem jednak nie doszło. Czy to Jadwiga podała czarną polewkę kandydatowi do jej ręki? Nic podobnego, choć polewka była. Podali ją polscy możni, którzy obrali Jadwigę królem Polski. Tak, królem, a nie królową! W średniowieczu gender i poprawność polityczna nie funkcjonowały. Król znaczył więcej niż królowa, toteż Jadwiga królem została. Gdy objęła tron polski, problemem stało się jej aranżowane małżeństwo z Habsburgiem. Polacy obawiali się tego Austriaka. Dostrzegli lepszego kandydata do ręki królowej (i korony!), może nie z perspektywy Jadwigi, ale na pewno lepszego dla państwa. No cóż, monarchini musiała poświęcić swoje szczęście osobiste dla dobra kraju. Ale czy z Wilhelmem byłaby szczęśliwa? Tego nie wiadomo. Ponoć na wieść o nowym kandydacie do jej ręki, młodziutka królowa miała próbować wyrąbać toporem bramę wawelską, aby uciec przed ożenkiem i rzucić się w objęcia Wilhelma. Nic nie wiemy o jego rumaku ani o sprawnościach szermierczych, możemy jedynie przypuszczać, że miecz miał sporawy, a i pewnie wytworny, wypróbowany na niejednym ciele, ale to tylko przypuszczenia. Więc czy na pewno Jadwiga aż taką namiętnością pałała do Austriaka, aby toporem torować sobie drogę do niego? Można w to powątpiewać. Wilhelm natomiast do śmierci Jadwigi nie pojął innej żony, dopiero jak Królowa zmarła ożenił się z Joanną, przyszłą królową Neapolu. Ale czy zwlekał z małżeństwem z powodu miłości do Jadwigi, czy z wyrachowania, licząc na objęcie korony Polski, tego nie wiemy. Możemy powątpiewać, czy w sercu tego cwanego Austriaka dziecięca miłość paliła się prawdziwym żarem. Więc raczej z tego związku miłości by nie było, tylko czysty interes.

Kim miał być nowy wybranek Jadwigi? Srogi Litwin, dużo starszy od młodziutkiej królowej. Na imię było mu Władysław Jagiełło. Ta wytworna Węgierka pewnie łamała sobie język wypowiadając jego imię. Dzieliło ich prawie wszystko. On pochodził z dzikiego kraju, ona z centrum kulturalnego ówczesnej Europy, on poganin, który niedawno nawrócił się na chrześcijaństwo, ona żarliwa chrześcijanka, on surowy w obejściu, ona wytworna dama… Różnic można by mnożyć. Pewnie dlatego wielu historyków usiłuje unieszczęśliwić Jadwigę w tym związku. Ale chyba pożycie nie układało się aż tak źle. No i Władysław nie był tak straszny jak go niektórzy malowali. Przez nieżyczliwych mu dworzan z otoczenia królowej przyrównywany był do niedźwiedzia, mawiali oni, że cały porośnięty jest gęstym włosiem… A to chyba najdelikatniejszy z zarzutów, który miał zdyskredytować Jagiełłę w oczach Jadwigi.

Jadwigę i Władysława połączyła racja stanu, a nie miłość, jaka zwykle rozpala się wielkim płomieniem pomiędzy bajkowymi księciem i księżniczką. Można powiedzieć, że ich małżeństwo było interesem korzystnym dla Polski i Litwy. A czy małżonkowie byli szczęśliwi? Trudno to stwierdzić, ale z całą pewnością pożycie układało się im poprawnie, skoro Jadwiga zaszła w ciążę. Niestety ten najradośniejszy moment w życiu rodziców, jakim są narodziny dziecka, przerodził się w osobisty dramat Jadwigi i Władysława. Tuż po porodzie zmarła ich córka, a w kilka dni później odeszła z tego świata królowa Jadwiga. Jagiełło przywdział żałobę.

Życie Jadwigi w niczym nie przypominało żywota bajkowych księżniczek: rycerz nie taki, jakiego można sobie wymarzyć, miecz pewnie poszczerbiony miał, wszak brał udział w niejednym podboju, życie królowej zbyt krótkie i tragicznie zakończone. Ale jednak jej żywot miał wielkie znaczenie. Po jej śmierci lud otoczył ją kultem, a w 1997 roku Jan Paweł II kanonizował ją. Święta Jadwiga jest patronką Polski i apostołką Litwy.

1 czerwca – Dzień Dziecka!

gift-553143_1280
Dzieci nie są głupsze od dorosłych, tylko mają mniej doświadczenia
. Janusz Korczak

Gdzie produkuje się dziurki od guzików? Dlaczego czarna krowa daje białe mleko? Czy wieczne pióra są wieczne? Jak duży jest świat? Czy ptasie mleczko pochodzi od ptaków? Dlaczego woda jest mokra? Te i wiele innych pytań stawianych przez dzieci z perspektywy dorosłych mogą wydawać się niezbyt mądre. A przecież są one naturalnym elementem dziecięcego świata. Nasi milusińscy nie obawiają się dociekać prawdy. Dla nich wszystko jest nowe, nieznane i jeszcze nieodkryte. Z naturalną ciekawością poznają świat, stojąc przed nim bez kompleksów i z odwagą  zadają pytania nawet o najprostsze rzeczy. Może dorosłym wszystko wydaje się łatwe i oczywiste, bo kiedyś się tego nauczyli, bo zdobyli doświadczenie. A dziecko wobec otaczającego je świata zajmuje najbardziej chwalebną postawę, jest to postawa godna najmędrszego filozofa. Tak, dzieciństwo to czas filozofowania. W oczach Zosi, Ani, Jacka i Adasia… można odkryć Platona czy Arystotelesa. Dziecięcej zadumy nad światem pozazdrościć może niejeden mędrzec.

Trzeba mieć odwagę i ciekawość świata, aby zadać pytanie o to, skąd biorą się cętki na grzbiecie geparda albo dlaczego śnieg jest biały. Dorastając często tracimy tę odwagę. Boimy się pytać, aby nie uznano nas za głupców, nieuków lub w najlepszym przypadku za ludzi niemających swojego zdania. Ale dlaczego? Kto powiedział, że od razu powinniśmy, a nawet musimy, wiedzieć wszystko. Niczego nie musimy, do niczego nie jesteśmy zobligowani. Może tylko do jednego: poszukiwania wiedzy. A to poszukiwanie wiąże się ze stawianiem pytań, dotyczących nawet najprostszych rzeczy. Bo to, co jednym wydaje się banalne, przed innymi odkrywa fascynujący świat nowych możliwości. To widzą dzieci, gdy biorą do ręki kawałek drewna. Staje się on w ich wyobraźni mieczem, którym pokonują groźnego smoka, lub kosmicznym pojazdem lecącym do odległej galaktyki. Nie inaczej jest z artystą, który w kawałku drewna widzi przyszłą rzeźbę. Dzieci dzięki swojej wyobraźni są małymi artystami.

Dzień Dziecka powinien nam przypomnieć o naszym dzieciństwie. O tym, jak poznawaliśmy świat. Każdemu z nas należy się chwila na filozoficzną zadumę, czas na realizację naszych możliwości, na puszczenie wodzy wyobraźni.

Życzymy Wam, drogie Dzieci, abyście mogły dalej bez skrępowania poznawać świat i zadawać nawet najdziwniejsze pytania. W pobudzaniu wyobraźni dziecka niezwykle ważną rolę odgrywa lektura, dlatego życzymy Wam także, abyście miały wiele czasu na czytanie dobrych książek.