Celnik – zawód pogardzany?

21 wrze celnicyStrefa Schengen, globalizacja, zniesienie kontroli granicznych – to wszystko sprawia, że zapominamy trochę o tych, którzy przez lata strzegli polskich granic. Dziś obchodzimy Dzień Służby Celnej.

Dlaczego święto przypada akurat na 21 września? Geneza ma związek z Biblią. Tego dnia obchodzimy wspomnienie św. Mateusza Ewangelisty, a jak wiemy, zanim dołączył on do Jezusa – był właśnie celnikiem w Kafarnaum. Ta grupa zawodowa w czasach biblijnych nie była jednak otoczona takim szacunkiem jak dziś. Teraz wiemy, że pogranicznicy pilnują porządku i stoją na straży poprawności międzypaństwowego przepływu towarów. Wtedy jednak ich funkcja ograniczała się wyłącznie do pobierania podatków i przekazywania ich na rzecz Cesarstwa Rzymskiego i lokalnych książąt. Nic więc dziwnego, że celnicy nie cieszyli się poważaniem wśród społeczności żydowskiej. Postrzegani byli jako przedstawiciele obcej władzy, można by nawet powiedzieć, że wielu Żydów uważało ich za kolaborantów. Przeciętny mieszkaniec Ziemi Świętej wówczas niewiele miał pożytku z pracy celników. To jednak jednego z celników wybrał Jezus na swojego ucznia, ten zaś zmienił swoje życie.
To właśnie ten święty jest obecnie patronem bankierów, księgowych, urzędników skarbowych i celników.

Przysłowia związane ze św. Mateuszem:
Do św. Mateusza nie zdejmuj kapelusza, a po św. Mateuszu kiep kto chodzi w kapeluszu.
Gdy św. Mateusz w śniegu przybieżał, będzie po pas całą zimę leżał.
Na Mateuszu słońce grzeje, po Mateuszu wiatr ciepło powieje.
Św. Mateusz dodaje chłodu i raz ostatni odbiera miodu.
Pogoda na Mateusza cztery niedziele nie rusza.