Pożegnanie kardynała Franciszka Macharskiego

Cardinal_Franciszek_Macharski,_Archbishop_Emeritus_of_Kraków

Dziś o godzinie 11 w katedrze na Wawelu rozpoczął się pogrzeb zmarłego w środę kardynała Franciszka Macharskiego. Bez cienia wątpliwości był to wielki człowiek o jeszcze większym sercu, choć sam o sobie pewnie by tak nie powiedział. Miał 89 lat.
Zawsze blisko ludzi, zawsze w chwili, gdy potrzebowali jego wsparcia. Był z nimi podczas „Białego Marszu” w Krakowie, kiedy to wierni modlili się w intencji rannego w zamachu św. Jana Pawła II. Był także pod „oknem papieskim” na Franciszkańskiej 3 i razem ze zgromadzonymi tam ludźmi kilka dni trwał na modlitwie tuż przed i po śmierci Papieża-Polaka. Dopiero po roku przyznał, że 2 kwietnia 2005 r. mijało dokładnie 55 lat od daty jego święceń kapłańskich. Świadczy to o jego niezwykłej skromności i wyczuciu chwili, wiedział, że wtedy, tego pamiętnego 2 kwietnia 2005 r., wydarzyło się coś bez mała ważniejszego.

 

Wielu podkreśla dużą skromność i łagodność tego wybitnego hierarchy, nie bez przyczyny odznaczonego Orderem Uśmiechu. Franciszek Macharski żył zgodnie ze swoją kardynalską maksymą: Jesu, in Te confido (Jezu, ufam Tobie). Dobro, które kardynał nosił w sobie było niemalże namacalne. We wspomnieniach przyjaciół, jawi się on jako modelowy przykład pasterza, któremu los bliźnich nigdy nie był obojętny. Był wielką postacią. Odszedł kawałek mojego świata.– mówił o Macharskim Edward Nowak, jeden z liderów opozycji nowohuckiej z czasów PRL. Józefa Hennelowa, publicystka „Tygodnika Powszechnego”, po śmierci kardynała wspominała: Mam poczucie straty, ale jednocześnie wielkiej wdzięczności.  Jednocześnie podkreślała istotną rolę jaką Franciszek Macharski odegrał w tworzeniu środowiska jej tygodnika.
Był wielkim przyjacielem Karola Wojtyły / św. Jana Pawła II. Urząd metropolity krakowskiego sprawował w latach 1979-2005. Właśnie z rąk Ojca Świętego otrzymał w 1979 roku najpierw sakrę biskupią, a potem nominację kardynalską.
Kardynał Macharski był m.in. wiceprzewodniczącym Konferencji Episkopatu Polski (1979-1994) oraz przewodniczącym Komisji ds. Nauki Katolickiej i Komisji ds. Apostolstwa Świeckich. Udzielał się w pracach m.in. watykańskich kongregacji ds. Biskupów, ds. Duchowieństwa, ds. Instytutów Życia Konsekrowanego i Stowarzyszeń Życia Apostolskiego oraz ds. Wychowania Katolickiego.

W związku z podeszłym wiekiem, w 2005 r. przeszedł na emeryturę, choć nigdy nie przestał wspierać Kościoła i wiernych. Pomimo tego, że nigdy w sposób otwarty nie angażował się w politykę, zawsze wspierał słuszną sprawę swoim autorytetem tak, jak np. pomoc, której udzielał ludziom „Solidarności” w latach 80. XX w. W dobie stanu wojennego wspierał internowanych działaczy opozycyjnych i ich rodziny w ramach Arcybiskupiego Komitetu Pomocy Więźniom i Internowanym. Działał po swojemu, po cichu pomagał prześladowanym działaczom i duszpasterzom. To m.in. dzięki jego wysiłkom władze komunistyczne złagodziły rygor stanu wojennego.

Wielu podkreśla jego niezwykłą wrażliwość na ludzkie cierpienie, choroby, poniżenie, biedę. Przyczynił się do reaktywowania w 1990 r. i rozbudowy Caritas Archidiecezji Krakowskiej. Wspierał budowę domów samotnej matki, rodzinnych domów dziecka, poradni psychologicznych czy schronisk dla bezdomnych.

W czwartek, 28 lipca, kard. Macharskiego odwiedził papież Franciszek, goszczący w Polsce w związku ze Światowymi Dniami Młodzieży. Było to swoiste pożegnanie Kardynała.
Kard. Macharski zmarł 2 sierpnia w szpitalu, gdzie przebywał na leczeniu, po upadku i utracie przytomności, które zdarzyły się w jego mieszkaniu.