O siostrze Faustynie

W słynnym „Dzienniczku” św. Siostra Faustyna Kowalska pod datą 22 lutego 1931 r. opisała pierwsze ze swoich objawień. Jezus polecił jej namalowanie obrazu „Jezu, ufam Tobie”. Pan Jezus złożył obietnicę „że dusza, która czcić będzie ten obraz, nie zginie”. Orędzie o Bożym Miłosierdziu nabiera szczególnego znaczenia obecnie, w Roku Świętym Miłosierdzia, ogłoszonym przez papieża Franciszka. Również my pragniemy włączyć się w obchody Nadzwyczajnego Jubileuszu Miłosierdzia Bożego, z tej okazji przygotowujemy książkę „Wszystko o Bożym Miłosierdziu”.

 

Z tej okazji chcielibyśmy przedstawić Wam bliżej postać krakowskiej Świętej. Helena Kowalska (właściwie imię Świętej) urodziła się 25 sierpnia 1905, jako trzecie z dziesięciorga dzieci Stanisława Kowalskiego i Marianny z domu Babel, rolników ze wsi Głogowiec. Pierwsze niezwykłe, można powiedzieć przełomowe, wydarzenie w życiu Faustyny miało miejsce  w 1924, gdy podczas zabawy tanecznej w łódzkim parku „Wenecja” doznała widzenia umęczonego Jezusa. W czasie tej epifanii zbawiciel  miał jej wydać polecenie wstąpienia do zakonu.

 

Od tego czasu Helena Kowalska dojeżdżała do stolicy, aby znaleźć zgromadzenie zakonne, które chciałoby ją przyjąć. Na jej nieszczęście bardzo często spotykała się z odmową. Po wielu wysiłkach przełożona warszawskiego domu Zgromadzenia Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia, matka Michaela Moraczewska, wyraziła chęć przyjęcia jej do zakonu. Warunkiem wstąpienia do zgromadzenia było jednak opłacenie posagu, na który Kowalska pracowała opiekując się dziećmi zaprzyjaźnionej rodziny.

Helena Kowalska do zakonu oficjalnie wstąpiła 1 sierpnia 1925, rozpoczynając postulat. W klasztorze pełniła obowiązki kucharki, ogrodniczki i furtianki. Po prawie rocznych przygotowaniach uczestniczyła w obłóczynach tym samym stając się nowicjuszką zakonu.

Siostra Faustyna znana jest przede wszystkim ze swojego Dziennikczka, który był spisywany na polecenie ks. Michała Sopoćki – spowiednika zakonnicy. Opisywała w nim cierpienia i przeciwności, stany mistyczne jakich doznawała, przede wszystkim liczne wizje i objawienia. Dotyczyły one między innymi namalowania obrazu Jezu ufam Tobie (do którego Jezus miał dać szczegółowe wskazówki), modlitw Koronki do Miłosierdzia Bożego i Godziny Miłosierdzia, ustanowienia święta Miłosierdzia Bożego (w pierwszą niedzielę po Wielkanocy), szerzenia czci Miłosierdzia i obietnic z nim związanych, oraz powołania do życia nowego zgromadzenia, czyli takiego dzieła w Kościele, które by podjęło zadanie wypraszania miłosierdzia dla świata (Apostolski Ruch Bożego Miłosierdzia).

Objawienia, których doznała święta, były skoncentrowane głównie na roli Miłosierdzia Bożego w życiu duchowym człowieka oraz szerzenia kultu tego przymiotu. Jezus uczynił Faustynę swoją sekretarką, której misją było przekazanie światu prawdy o jego miłości.

Od 1936 roku stan zdrowia Siostry Faustyny Kowalskiej znacznie się pogorszył. Było to spowodowane zachorowaniem na gruźlicę która została źle zdiagnozowana. W początkowej fazie choroba ustąpiła, co zostało uznane za cud. Jednakże w 1938 doszło do nawrotu choroby która tym razem zakończyła życie Świętej.

Dzień Świętego Walentego

patroni-walenty

14 lutego obchodzimy dzień św. Walentego tzw. Walentynki. Walentynki to święto zakochanych. Tego dnia ludzie wysyłają do ukochanych „walentynkę” – wiersz albo wyznanie miłosne. Niekiedy obdarzają się upominkami. W ten dzień warto przygotować coś wyjątkowego np. dobrą książkę. Gorąco polecamy ciekawą pozycję autorstwa Dagny Kurwadowskiej „Romanse wszech czasów„.

Sama nazwa „walentynki” pochodzi od imienia św. Walentego, patrona zakochanych oraz osób chorych na epilepsję i choroby nerwowe. Św. Walenty był biskupem i męczennikiem rzymskim, który poniósł śmierć w czasach cesarza Klaudiusza II Gota ok. 269 r. W czasie prześladowań uzdrowił on ze ślepoty córkę jednego ze sług cesarskich i doprowadził do nawrócenia całej jego rodziny. To bardzo rozgniewało władcę. Biskup został pobity maczugami, a następnie ścięty. W miejscu, w którym święty został pochowany, już w IV w. papież Juliusz I kazał wznieść nad grobem bazylikę. Św. Walenty słynął również z tego, iż udzielał ślubu zakochanym.

Walentynki jest to wyjątkowe święto, które skłania nas do okazania ukochanej osobie, tego co naprawdę czujemy, a na co dzień nie mamy czasu i sposobności w tym zagonionym świecie, żeby to wyrazić. Wykorzystajmy zatem z tej chwili i słowami, czynami oraz upominkami wyraźmy to, co podpowiada nam serce. Udanych i szczęśliwych Walentynek.