Nowy Rok

nowy rok

Życzymy, aby każdy dzień 2016 roku stał się dla Państwa czasem radości i pokoju, w którym będą mogli Państwo realizować wszystkie posiadane talenty. Niech ten rok przyniesie Państwu również dni wytchnienia, które będą mogli Państwo spożytkować na lekturę książek z najwyższej półki.

Wigilia

traditional christmas eve wafer on festive table

Boże Narodzenie to wyjątkowy czas, przypomina nam o radosnej prawdzie wiary: oto Bóg stał się człowiekiem i zamieszkał między nami. Są to zarazem jedne z najbardziej rodzinnych i radosnych świąt. Trudno je sobie wyobrazić bez ustrojonych choinek i udekorowanych światełkami oraz innymi ozdobami domostw.
Piękną tradycją związaną z Bożym Narodzeniem jest zwyczaj śpiewania kolęd. Nazwa tego rodzaju pieśni pochodzi od łacińskiego słowa calendae. Starożytni rzymianie tym terminem określali pierwszy dzień miesiąca oraz pierwszy dzień roku. Z tej okazji składali sobie życzenia i śpiewali okolicznościowe pieśni. Oczywiście pieśni te nie miały nic wspólnego z obecnymi kolędami, jednak ich nazwa została w średniowieczu zapożyczona przez Kościół katolicki. W chrześcijańskiej tradycji kolędy to pieśni o tematyce bożonarodzeniowej. Pierwotnie nie różniły się one wiele od pozostałych pieśni religijnych, tak samo napisane były po łacinie i śpiewane na melodię hymnów kościelnych. Największą popularnością kolędy cieszyły się w baroku, w tym okresie powstało najwięcej popularnych obecnie utworów, jak np. „Lulajże, Jezuniu”, „Dzisiaj w Betlejem” czy „Gdy śliczna Panna”.
Jednak niezwykłą, światową „karierę” zrobiła pastorałka (rodzaj kolędy z wprowadzonymi wątkami ludowymi i pasterskimi) „Cicha noc” autorstwa ks. Josepha Mohra. Została ona przetłumaczona na około 300 języków i dialektów.
Kolędy w Polsce pojawiły się w XV w. Przyjmuje się, że w tamtym czasie nasi przodkowie znali zaledwie 9 tego typu pieśni. Jednak już w XVII w. w klasztorach klarysek i benedyktynów powstało około 700 kolęd. Do grona twórców polskich kolęd należeli m.in. Franciszek Karpiński, który ułożył tekst kolędy „Bóg się rodzi” oraz Teofil Lenartowicz, autor utworu „Mizerna cicha”.
Inną piękną tradycją bożonarodzeniową są szopki, czyli makiety przedstawiające miejsce narodzin Syna Bożego. Nieodzownym elementem szopki jesz żłóbek z Bożą Dzieciną. Innymi postaciami, które pojawiają się w szopkach są Maryja, św. Józef, Trzej Mędrcy, pasterze i aniołowie.
Tradycję szopki bożonarodzeniowej zapoczątkował św. Franciszek. Pierwsza szopka powstała w 1223 r. we włoskiej miejscowości Greccio. Współcześnie szopki pojawiają się niemal w każdym mieście. Do najpopularniejszych z nich należą szopki krakowskie, wambierzycka, czy też jasnogórska.
Śpiewając kolędy i odwiedzając szopkę, pamiętajmy o sensie Bożego Narodzenia i za przykładem Maryi, św. Józefa, pastuszków i Trzech Mędrców przygotujmy się na przyjście Syna Bożego, aby zagościł on w kolebce naszych serc.

Nadzwyczajny Rok Święty Miłosierdzia

W uroczystość Bożego Miłosierdzia papież Franciszek oficjalnie ogłosił bullę na Nadzwyczajny Rok Święty Miłosierdzia. Rok Jubileuszowy rozpoczął się w dniu Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny, 8 grudnia 2015 roku i trwać będzie do obchodów Chrystusa Króla Wszechmogącego, 20 listopada 2016 roku. Data inauguracji Roku Miłosierdzia zbiega się również z 50. rocznicą zakończenia Soboru Watykańskiego II (1962-1965). Sobór otworzył Kościół na wyzwania współczesnego świata, dokonało się na nim tzw. Aggiornamento (z języka włoskiego w wolnym tłumaczeniu „uwspółcześnienie”). Myślą przewodnią tego Roku Jubileuszowego są słowa z Ewangelii św. Łukasza „Bądźcie miłosierni, jak Ojciec wasz jest miłosierny” (Łk 6,36).
Tradycję Roku Jubileuszowego rozpoczął papież Bonifacy VIII w 1300 roku. Początkowo Rok Święty obchodzono co 100 lat, ale od 1475 roku, aby umożliwić każdemu pokoleniu udział w Jubileuszu, czas ten skrócono do 25 lat. Ostatni Rok Jubileuszowy ogłosił św. Jan Paweł II z okazji wejścia Kościoła w III tysiąclecie. Nadzwyczajny Rok Jubileuszowy zostaje ogłoszony ze szczególnych okazji, taki charakter ma jubileusz ogłoszony przez Ojca Świętego Franciszka.
Rok Święty Miłosierdzia pomoże nam lepiej zrozumieć sens miłosierdzia Bożego i jest dla nas niezwykłą okazją do skorzystania z duchowych dóbr. Papież Franciszek w bulli Misericordiae vultus przypomina nam, że „Jezus Chrystus jest obliczem miłosierdzia Ojca”.

Kto przynosi prezenty?

 

Czy święty Mikołaj istnieje? Niejedno dziecko i dorosły w okresie świątecznych przygotowań zadaje sobie to pytanie. Odpowiedź nie jest tak prosta, jakby się mogło na pierwszy rzut oka wydawać. Święty Mikołaj jest postacią historyczną. Był on biskupem Mirry (obecna Turcja) żyjącym w III i IV w. Nie zachowało się wiele przekazów historycznych na temat jego życia. Wiemy, że uczestniczył w Soborze Nicejskim (325). Przyjmuje się, że zmarł nie później niż w 335 r.

Kult świętego Mikołaja szybko zyskał na popularności. Około roku 900 był jednym z najczęściej czczonych świętych przez chrześcijan obrządku zarówno wschodniego, jak i zachodniego. Na popularność Świętego zapewne wpłynęły liczne cuda dokonane za jego wstawiennictwem.

Święty Mikołaj był osobą szczodrą i wrażliwą na niedolę ludzką. Pewnego razu dowiedział się o niecnym zamiarze jednego z mieszkańców miasta. Był nim pewien dobrze urodzonych człowiek, który popadł w nędzę. Chcąc zaradzić swojej opłakanej sytuacji finansowej, zamierzał zmusić córki do zarabiania w niecny sposób (z uwagi na dobre obyczaje przemilczę szczegóły planów wyrodnego ojca). Święty chcąc zapobiec realizacji tego niemoralnego planu, zawinął pieniądze w kawałek materiału, a taki zwitek pod osłoną nocy wrzucił przez okno do domu mężczyzny. Jakże wielkie musiało być zdziwienie ojca córek, gdy w szmacianym motku odnalazł pieniądze. Dzięki nim mężczyzna wyprawił jedną z córek za mąż. Święty jakiś czas później powtórzył swój akt hojności. Również dzięki temu podarkowi druga z dziewcząt wyszła za mąż. Ich ojciec za wszelką cenę postanowił poznać ofiarodawcę. Od tej pory spał czujnie. I kiedy po raz trzeci biskup wrzucił przez okno woreczek z cenną zawartością, mężczyzna był przygotowany. Wybiegł z domu i po krótkim pościgu dogonił ofiarodawcę. Rozpoznał w nim świętego Mikołaja, lecz biskup zabronił mu komukolwiek mówić o tym zdarzeniu. Te i wiele innych opowieści i legend z życia Świętego sprawiły, że zaczęto go utożsamiać z osobą przynoszącą prezenty.

Z czasem postać świętego Mikołaja została skomercjalizowana, przyczynił się do tego m.in. artysta Fred Miznen, który stworzył na potrzeby reklamowe jednego z koncernów postać jowialnego, starszego pana z siwą brodą noszącego na głowie czerwoną, elfią czapkę. I to ten wizerunek, a nie postać biskupa z pastorałem i mitrą, jest najbardziej kojarzony ze świętym Mikołajem.

Jeśli spojrzymy na tradycje panujące w różnych zakątkach świata, to okaże się, że święty Mikołaj nie jest jedyną postacią przynoszącą dzieciom prezenty. W Rosji funkcję tę pełni Dziadek Mróz. W Niemczech jest to tzw. Frau Berta, która przylatuje do dzieci na miotle. Fińskim odpowiednikiem świętego Mikołaja jest Joulupukki, w Danii zaś Julemanden. W Hiszpanii dzieci obdarowywane są przez Trzech Króli.

Pamiętajmy, że również my, okazując innym ludziom swoją szczodrość i miłosierdzie, możemy stać się świętymi Mikołajami.