Trudna szkoła – lekcja z 17 września 1939 roku

Jeńcy1
Historia Polski obfituje w wydarzenia wzniosłe, napawające nas dumą, ale również tragiczne, które przywołują smutek i łzy. Niestety, wiele z tych wydarzeń umyka nam ze świadomości, dlatego tak ważne jest, abyśmy pielęgnowali naszą pamięć historyczną. Dzisiejsza data skłania nas do tego, by zajrzeć do książek i dokumentów. Nie bez powodu mówi się o historii, że jest nauczycielką życia, pewnych udzielonych przez nią lekcji nie powinniśmy zapominać… A jaki morał wypływa z lekcji z dnia 17 września 1939 roku?

Zanim przejdziemy do wydarzeń, które miały miejsce w połowie września 1939 roku, cofnijmy się jeszcze bardziej w przeszłość, do roku 1932. Wówczas Rzeczypospolita Polska zawarła układ o nieagresji ze Związkiem Socjalistycznych Republik Radzieckich. Układ ten zawarty początkowo na trzy lata, w 1934 roku został przedłużony i miał trwać do roku 1945. Od natłoku tych dat można dostać zadyszki, ale ważne jest dla nas, abyśmy sobie uzmysłowili, że ZSRR na mocy zawartych umów międzynarodowych zobowiązało się do poszanowania wolności państwa polskiego.

Co możemy powiedzieć o ludziach, którzy nie dotrzymują zawartych umów albo swobodnie odwołują raz dane słowo? Zapewne nic dobrego, a niejeden bardziej krewki człowiek mógłby w stronę takich osobników rzucić wiele epitetów, również tych, które mają na bakier z cenzurą. To samo można pewnie rzec o państwie, które honor schowało głęboko do kieszeni wojskowego płaszcza i łamie zawarte traktaty. Pomimo obowiązującego w 1939 roku układu o nieagresji z Polską, Armia Czerwona przekroczyła naszą wschodnią granicę. Cynizm Moskwy uwidocznił się w argumentacji. Rosjanie wkroczyli do Polski pod pretekstem pomocy ludności Ukrainy i Białorusi. Czerwonoarmiści na zajętych terenach poddali jeńców wojennych oraz ludność cywilną represjom, co wzbudza wątpliwość względem rzekomych intencji ich bratniej pomocy… Rosjanie wyciągnęli rękę w stronę ludności, tylko że w tej ręce znajdował się karabin z bagnetem. Któż chciałby takiej pomocy?…

Napaść ZSRR na Polskę była uzgodniona z drugim agresorem, III Rzeszą. Na mocy postanowień traktatu Ribbentrop-Mołotow oba te systemy totalitarne podzieliły między siebie strefy wpływów w Polsce. Raz jeszcze w dziejach nasza ojczyzna znalazła się w kleszczach agresywnych sąsiadów. A pomoc naszych sojuszników z Zachodu była dalece niewystarczająca…

Wnioski z tej lekcji historii niech każdy wyciągnie samodzielnie.

Ten ważny dzień…

uczniowie
Powszechnie wiadomo, że dzień pierwszego września nie cieszy dzieci, które muszą pożegnać się z beztroską wakacji i wrócić do szkoły. Wiadomo również, że zdecydowana większość dorosłych, a szczególnie ci, którzy właśnie wyprawiają swoje pociechy do szkoły, z sentymentem wspomina własne dzieciństwo i sama chętnie wróciłaby do szkolnej ławy. Letnia jeszcze aura, znajome twarze kolegów i koleżanek, znajome mury, klasy, boiska… Gdzieś w to wszystko wkrada się myśl – podziękujmy tym, którzy w obronie ojczyzny przelali swoją krew, abyśmy dziś mogli uczyć się i mówić w języku polskim…

76 lat temu, 1. września o godz. 4.35 pierwsze bomby wybuchły w Wieluniu. Dziesięć minut później niemiecki pancernik Schleswig-Holstein zacumowany w gdańskim porcie ostrzelał polską placówkę wojskową na Westerplatte. W ten sposób hitlerowskie Niemcy bez wcześniejszego wypowiedzenia wojny zaatakowały Polskę. Tak rozpoczęła się sześcioletnia II wojna światowa.

Polacy nie poddali się bez walki, a Polska nigdy oficjalnie nie skapitulowała. Nasi żołnierze walczyli w organizacjach niepodległościowych jak chociażby Armia Krajowa, w szeregach wojsk sojuszników, oddziałach partyzanckich… Także ludność cywilna stawiała opór okupantom. To, co może zainteresować dzisiejszą młodzież, to warunki, w jakich w czasie wojny zdobywało się wykształcenie i zdawało egzamin dojrzałości.

Tajne komplety – taką właśnie nazwę nosiły zajęcia i wykłady organizowane nielegalnie najczęściej w prywatnych domach. Nauczycielom za prowadzenie lekcji, a uczniom za udział w nich groziły więzienie i obóz koncentracyjny. Mimo dużego ryzyka młodzież garnęła się jednak do nauki.

Pamiętajcie o tym, Drodzy Uczniowie, gdy przekroczycie próg swojej szkoły…